Telefon: 18 26 14 136, 18 26 14 100

Aktualności

Turbacz – biegówkowa perła Małopolski

Jak Kasprowy jest – lub był – świętą górą narciarzy zjazdowych, tak Turbacz staje się ulubioną górą narciarzy biegowych. Warunki ku temu zaszczytnemu mianu ma doskonałe.

Na pierwszy rzut oka nie wygląda imponująco. Patrząc spod Tatr na zalesione, równe pasmo Gorców, ciężko stwierdzić, który to dokładnie szczyt. Do dziś nie jestem pewna. Wystarczy jednak raz wybrać się tam na biegówki lub backcountry, by zakochać się w Turbaczu bez pamięci.

Mikroklimat Doliny Lepietnicy

Jak zawsze, zaczęło się od marzeń. Tu się wychowałem, od dziecka biegałem na nartach. W Dolinie Lepietnicy zawsze śnieg się trzymał. Tu przyjeżdżali trenować ludzie z Podhala, gdy gdzie indziej nie było na czym – opowiada Dawid Szeliga. Faktycznie, w Dolinie Lepietnicy za każdym razem spotykamy trenującą młodzież w żółto-niebieskich opaskach klubu sportowego Obidowiec. Te 4 km nieznacznie, acz nieubłaganie wznoszącej się trasy są idealne do tworzenia bazy czy pracy nad techniką. Ciekawym przerywnikiem są dwa wąskie mostki nad potokiem Lepietnica, przez które trzeba się przeprawić. Turbacz to dla nas ważna góra. Tu chodziło się na pasterki, na biegówkach wyszliśmy raz, drugi, potem kolejny. A gdyby tak ratrak tu wyjechał i założył trasę? To dopiero byłoby piękne! – wspomina Dawid, a z każdym słowem coraz bardziej entuzjastycznie błyszczą mu oczy. Udało mu się przekonać wójta Gminy Nowy Trag i władze miejscowego nadleśnictwa, wspólnie pozyskali fundusze z Unii Europejskiej i od zeszłej zimy ruszył ogólnodostępny Szlak Narciarstwa Biegowego „Śladami Olimpijczyków”.

16633872625_e792e73713_k

Piękne widoki za 11 km

Cała trasa, od Obidowej do schroniska na szczycie najwyższego szczytu Gorców ma 11 km. W jedną stronę. A do tego 560 m przewyższenia. Nazywamy ją podhalańskimi Jakuszycami. Raz z powodu mikroklimatu, dzięki któremu zazwyczaj śniegu jest tu więcej niż gdzie indziej, po wtóre z powodu podbiegów. To jak z Orla do Rozdroża pod Cichą Równią – mówię do Piotrka, z zazdrością spoglądając na łyżwiarzy, którzy na solidnym podbiegu szybko nikną mi z oczu. Ale w Jakuszycach jest łatwiej: tu masz cały czas pod górę, bez ani jednego zjazdu na odpoczynek – łapczywie łapiąc powietrze odpowiada mi narzeczony. Jedno jest pewne. Solidny trening można połączyć tu z piękną biegówkową wycieczką. A ci, którzy nie lubią się ścigać, tylko po prostu wędrują na nartach, będą zachwyceni widokami na majestatyczny wierzchołek Babiej Góry, przykrytymi śnieżnymi czapami świerkami, wreszcie zachwycającą panoramą całych Tatr: od strzelistych wierzchołków słowackich Tatr Wysokich, przez charakterystyczne Tatry Bielskie po bardziej obłe Tatry Zachodnie. A w dole, w Kotlinie Nowotarskiej, leniwie snuje się mgła wymieszana ze smogiem. Naprawdę czyste powietrze to kolejna zaleta trasy.

23273371575_23b2dd74b1_o

Nowe warianty

Organizatorzy nie poprzestali na wytyczeniu jednej trasy. Od tego sezonu zimowego dołożone zostały dwa nowe warianty. Każdy z nich łączy się z trasą Śladami Olimpijczyków, można więc albo zrobić kółko, albo wbiec na szczyt Turbacza i dopiero po posiłku w schronisku zjechać na dół. Każda opcja to ponad 20 km na biegówkach. Wszystkie warianty mają założone po dwa tory do klasyka, pod łyżwę ratrakowana jest trasa Śladami Olimpijczyków i – jak zapewnia Dawid Szeliga – będzie też tak przygotowywana jedna z nowych tras. Choć ze szlaku korzystają również piesi, jest to chyba jedna z niewielu tras w Polsce, gdzie odbywa się to bez napięć i wzajemnych animozji. Piesi (z małymi wyjątkami) nie niszczą toru do klasyka i posłusznie uskakują na bok, gdy rozpędzony narciarz nie może zapanować nad biegówkami na zjeździe… Przede wszystkim zaś są w mniejszości. W zimowe weekendy wycieczkę na Turbacz wybiera sporo narciarzy biegowych. O ile kiedyś biegówki oparte o ściany schroniska były rzadkim widokiem, o tyle teraz zdecydowanie dominują.

mapa N-Targ 1_50_690_narciarska_zima_2015_maska

Starsi panowie i rekord trasy

Przy trasie wzniesione zostały dwie drewniane wiaty, gdzie można schronić się przed wiatrem czy usiąść na posiłek. W kilku miejscach na trasie ustawione są także tablice z przekrojem trasy i ciekawostkami dotyczącymi regionu. Znajduje się tam m.in. informacja o nieoficjalnym rekordzie trasy: 1 godzina 31 minut do góry, 46 minut w dół. Być może już w tym sezonie ambitni biegacze będą mogli zawalczyć o ustanowienie nowego rekordu podczas zawodów w biegu na szczyt Turbacza. Dla wszystkich zaś planowany jest drugi Rajd na Turbacz. Zdziwicie się zapewne, jak miejscowi starsi panowie pięknie biegają tu na nartach i z jaką fantazją i brawurą zjeżdżają na cienkich deskach. Ja tak nie potrafię. Mój narzeczony też nie. Ale jeszcze nie jest starszym panem.

źródło: www.nabiegowkach.pl
Autor wszystkich zdjęć w tekście: Piotr Manowiecki/Biegówki pod Tatrami

This function has been disabled for Gmina Nowy Targ.