Telefon: 18 26 14 136, 18 26 14 100

Ostrowsko

Dar księcia
Krótko przed tym, kiedy Tatarzy najechali na klasztor Cystersów w Szczyrzycu,
a nieszczęście to spadło na Małopolskę roku pańskiego 1259, Bolesław Wstydliwy książę krakowski i sandomierski podarował Ostrowsko klasztorowi. Taki książęcy gest. Tak stoi
w pradawnych dokumentach i tak, dzięki słowu pisanemu Ostrowsko wyłania się z pomroki dziejów.  Odtąd jest to bardzo ważne miejsce na mapie tworzącej się organizacji kościelnej na Podhalu. To trzecia jak podają kroniki, najstarsza parafia na Podhalu. Obejmowała swego czasu Łopuszną, Harklową, część Spisza i wsie aż do Bukowiny Tatrzańskiej.

Artysta samotnik
Pięknymi krajobrazami może pochwalić się każda z nowotarskich miejscowości, ale Marian Gromada, malarz i rzeźbiarz mieszka i tworzy właśnie tutaj.  Ten artysta samotnik najlepiej czuje się w swoim rodzinnych stronach, pośród nad dunajeckich krajobrazów. Mając szczęście można spotkać zapewne artystę przy pracy w Ostrowsku lub okolicy, ale ktoś, kogo interesuje szersze spojrzenie na twórczość Mariana Gromady musi wybrać się do galerii autorskiej Mariana Gromady przy ul. Stefani Bryjewskiej 5, którą można odwiedzić po wcześniejszym uzgodnieniu terminu.

Człowiek potrzebuje piękna
Jak w telegraficznym skrócie opisać tę nietuzinkową twórczość? Wyjątki z prób zdefiniowania: dynamiczne pejzaże wynikające z krajobrazu, próba określenia relacji Boga
z człowiekiem, metafizyczne piękno regionu w ferii koloru i światła, w którym wizje wysokich gór unoszą duszę do Boga.  Kiedy Jan Paweł II podczas pierwszej pielgrzymki do ojczyzny przypominał wędrówki po Podhalu, powiedział, że „człowiekowi potrzebne jest piękno i dlatego ludzie podążają w góry – by odnaleźć siebie w obcowaniu z przyrodą”. Ks. prof. Józef Tischner napisał o twórczości Mariana Gromady. „To jedno, jedyne dzieło, które tworzy Marian Gromada, opowiada o naszym bólu. Opowiada o bólu grzeszników i świętych – bólu pożądań i niespełnionych tęsknot”. Lepszej rekomendacji nie trzeba.